typnegatyvny blog

Twój nowy blog

Pierwsze (byłe, bo wojsko jest już zawodowe):

Służba w wojsku jest twoim patriotycznym obowiązkiem!
Idiotycznym jak już. Ale, jak mówię, dotyczy to lat 90 tych. Każdy, kto oglądał „Samowolkę”, „Krolla”, czy ogólnie słyszał z „żołnierskich” opowieści, jak to wtedy wyglądało, powinien zrozumieć. Siedzenie rok, dwa, czy półtora, w obleśnych koszarach po to, żeby wystrzelać góra ze 3 magazynki ze zużytego kałacha, przeszorować szpaler starych sedesów i dać się poznęcać nad sobą jakimś dziadom, to nie wojsko. To ZOO, popierdółka, absurd, idiotyzm, itp. – odpowiednie proszę sę wybrać.
   Dlatego nie byłem.
   Drugie (aktualne, bo kler się wozi wciąż, jakby były lata komuny!):
Nie chodzisz do kościółka, nie jesteś praktykujący, znaczy nie jesteś wierzący. To jest takie popierdolone i pokręcone rozumowanie, że nie trzeba tego komentować. Nie ma zresztą jak tego ogarnąć. Otóż można być głęboko wierzącym i szczać sprężystym moczem na kościoły, meczety, synagogi i te buddyjskie baraki.
   Trzecie i wciąż aktualne i wciskane w łepetyny idiotów przez w szystkie dostępne media:
Jest demokracja, to głosuj, bo jak nie postawisz krzyżyka raz na parę lat, to nie marudź!
   Brak wyboru też jest wyborem. W tym totalitarnym coraz to znów bardziej, spropagandyzowanym i w pełni już socjalistyczno – etatystycznym systemie oddanie głosu jest oznaką głupoty. Durnoty i kretyństwa. Jak to ktoś ładnie określił: „Nie wybierajcie świń! Zabierzcie im koryto!”.

BeEmWu

Brak komentarzy

Podobno Polacy od razu rzucają się w oczy w cywilizowanych krajach:

chodzą w dresach, a z samochodów uznają tylko beemki.
Właśnie odholowali takie z pozoru ładne beemvu spod okna. Wczoraj straż neutralizowała wyciek z tej kupy złomu, dziś gówniażeria wzięła toto na hol (holował, a jakże – volksvagen golf!) i znikła. Musi być coś podświadomie perwersyjnego w tym znaczku, skoro dresy go tak uwielbiają? Gotowi są kupić każdy złom – byle z beemwu.

Nie doczekamy emerytur – kasa już od dawna jest pusta. Obciążenia podatkowe doprowadziły by do śmiechu chłopów pańszczyźnianych. Polacy od lat są ładowani (delikatnie mówiąc) w same zwieracze. I co? I nic! Kierownik traktuje cię jak szmatę? Nie płaci i nie wypuszcza z roboty? Typowy Polak zaciśnie zęby i będzie pracował po 20 godzin dziennie za najniższą pensję, albo i za darmo! Państwo wyciska z ciebie ostatnie soki? To nic! Polakowi nawet nie przyjdzie do głowy się buntować przeciwko władzy! Nie wyjdzie na ulicę, nie puści z dymem jakiegoś urzędu (ZUS i skarbówka na ten przykład –  żeby za dużo nie szukać) i nie wywali na kopach darmozjada urzędasa wprost na ulicę – gdzie jego miejsce. Nie, toż to barbarzyństwo! W najlepszym wypadku typowy Polak czeka tylko, żeby spieprzyć za granicę – też w większości wypadków do jakiejś upokarzającej roboty, jak to mialo miejsce po otwarciu granic przez Angoli i Irlandczyków. Bunt obywatelski, czy zwykły taki ludzki wkurw nie mieści się w durnej, polskiej łepetynie. W peerelu jeszcze potrafili się zburzyć i spalić na przykład jaki dom partii. A teraz? Jakby jakaś zaraza urwała im jaja. Zero walki o swoje.  Jakby posuwanie w dupsko sprawiało Polakom przyjemność. Czy to już kraj pełny kryptogejów?! 

…przy okazji też moje wuce i duży pokój. A paczemu? Otóż mieszkam w typowym peerelowskim, czteropiętrowym bloku, w blokowisku, na szczęście nie w wieżowcu z piasku. Mieszkam tak pośrodku – na drugim piętrze. Od początku tego baraku – czyli gdzieś tak od 1984 rocku. Otóż na czwartym piętrze żyje sobie typowy Polak z korzeniem w owym peerelu. Pamiętam jak w tych latach osiemdziesiątych remontował on namiętnie swoją chawirę, chcąc zrobić ją oryginalną i taką, wiecie, trendy i owendy. I jak typowy owy Polak „potrafił” on chyba wszystko! 

  Hydraulika właśnie owo wszystko okazała.
  Zalało mnie.
  Iluż to takich Polaków, cwanych i ruchawych potrafi WSZYSTKO! Znacie ich. Widzicie. Może sami jesteście jednymi z nich? Tacy, co to mają opanowane samochody do ostatniej śrubki (ale do czasu Top Gear nie wiedzieli, co to dyferencjał?), tacy co to cekolują z zamknietymi oczami, grają w gałę niczym zawodowcy, handlują, produkują, orzą, sieją i budują.
  Tyle, że chuj z tego wychodzi.
  Bo jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
  A chwalić to się każdy umi. Zwłaszcza w Polsce…

Nie zauważyłem. Post jest już tylko słowem określającym kolejny dopisek na stronie… Środa popielcowa? Pamięć o naszej śmiertelności znika szybciej, niż popiół z głowy…

            O Pani!

Pani ma trzy otwory :

Wlotowy, dwa wylotowe .
Pani – ja jestem chory !
Czy spenetrować je mogę ?
Pani się składa z otworów ,
Otwartych na penetrację ,  
Pani uzdrawia chorych , 
Górny dziś je kolację …
Pani ma wolne dolne ?
Ciekawy jest ten od przodu !
Pani dziś rodzi dzieci ?
Wychodzą one od spodu ?!
Pani ! Nadstaw więc tylny !
Niech szczęście mnie dzisiaj spotka !
O Pani wielkich nadziei ,
Niech zajrzę ci do środka !

  • RSS