Siedzą w tej firmie już po lat parę.

                                                            Tak na marginesie i ad hoc : udowodniono, że człowiek nie powinien pracować w jednym miejscu powyżej 5 lat. No chyba, że to fajne naprawdę miejsce, lub jego własny interes.
                                                            Płodozmian w pracy jest jak najbardziej wskazany!
                                                            No więc oni – ci co tam robią niemal od początku, są zadowoleni, że szef IM kupił maszyny, że IM zrobił wygodniej, że to oni mają jednak wolne weekendy.
                                                            Szef ich ma głęboko w dupie.
                                                            Szef chce mieć zysk jak najmniejszym kosztem – po to się na ICH garbie dorobił maszyn. Są drogie, ale się zwracają, zwielokrotniając produkcję.
                                                            Ale oni (ci niby nasi) wspominają tylko, jak wtedy było ciężko, a jak teraz jest fajnie.
                                                            Nie jest.
                                                            I nie będzie, dopóki i my i ci mniejsi oni, nie zdamy sobię sprawy, że nad nami są ci naprawdę groźni ONI.
                                                            I dopóki ich nie wyrżniemy.
                                                            Tak – wyrżniemy!
                                                            Nie – pogadamy, nie – dogadamy, nie – porozumiemy, nie – uświadomimy.
                                                            ICH trzeba wyrżnąć. Po prostu i bez wyrzutów sumienia, bo wbrew pozorom ICH jest mało – reszta to ICH psy.