Czyli jeden z pierwszych postulatów pierwszych socjalistów. Nawet oni potrrafili wymyśleć coś dobrego. Zwykły, porządny podział doby na 3 równe części, przeznaczone – każda na co innego.

                                                             Oprócz tego był odwieczny czas wolny zwany weekendem: szabas dla żydów i niedziela dla chrześcijan.
                                                             Ale nawet to się obecnie omija! 4 zmiany, lub tyranie po pół (a czasem i cały!) dzień, nie ma niedziel, nie ma sobót.
                                                            A prawo, zwykła przyzwoitość?
                                                            Nie ma czegoś takiego!
                                                            Nie ma ludzi – są roboty do roboty.