typnegatyvny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2012

Z pewnym przerażeniem, z wczorajszego programu „Czego” , prowadzonego w radiu Gdańsk między innymi przez Jarka Janiszewskiego, dowiedziałem się, że konkurs Top Trendy na najzdolniejszą, czy tam najsłynniejszą polską wokalistkę, wygrała niejaka Jula z Łomży… Kimkolwiek ona jest.

Wygląda jak wyciągnięta z: jak oni śpiewają , czy innego ix faktora, bo tylko tam wygrywają takie bezbarwne dzieci.                                     
                                    W ogóle jest wysyp ostatnio, śpiewająco / tańczących talentów. Cała Polska śpiewa i tańczy od morza do gór, a podobne klony tych „artystów” są regularnie wypluwane w rynek przez coraz to inną stację. Ku pogłębieniu cierpienia ludzi lubiących MUZYKĘ (takich jak ja na przykład).
A co do tańcowania, niedawno dwa razy niechcący zahaczyłem pilotem o jakieś ju ken dens i za każdym razem widziałem tam jakiegoś poryczanego ze szczęścia geja (bo awansował, czy cuś). Takie moje posrane szczęście.    
Ale to tylko potwierdza moją teorię, że tańcować (densować) lubią wyłącznie kobiety i pederaści.
Poza tym prawdziwy mężczyzna nie płacze – jego łzy są zbyt cenne. 

Rozumiem tych kupujących lodówkę, pralkę, kompa, meble, czy coś w tym stylu na raty. Spłaci się w rok, dwa i spokój. W razie kłopotów można ewentualnie opylić. Sam robiłem takie zakupy.

Rozumiem dobrze zarabiających, biorących na raty apartamenty, czy lepsze fury. Im na życie starczy.
Za cholerę nie rozumiem, młodych, ambitnych debili, biorących długoterminowe, lichwiarskie pożyczki, na raty przeznaczających całe swe pensje, ale w pocie czoła stawiających domy dla się i dla swej lubej! Coby luba się pokazała przed inną taką lubą dumna i szczęśliwa!
Ale już za grzyba nie ogarniam samotnych dziewczyn stawiających sobie chatki, lub chociażby taką budowę mające w planach!!! A przynajmniej jeden taki przypadek znam…
Z pozoru sprytne i przedsiębiorcze, a tak naprawdę skończone idiotki.

Nie zastanawialiście się nigdy, kto wybiera tych pasożytów (polityków) i kto utrzymuje ten chory system przy życiu?

                              Rozejrzyjcie się. Oni są blisko, może za ścianą, może obok.
                              Tak, to znienawidzone przeze mnie pokolenie peerelu. Siedzą notorycznie przed telewizornią, chłonąc propagandę głównych stacji. Jedyną klawiaturą, którą potrafią obsługiwać, jest klawiatura pilota od tivi. Jedynym sposobem na spędzanie czasu jest gapienie się w ekran. Oduczeni buntu, potulni i żądający potulności od swych dzieci i wnucząt. Rozpolitykowani i rozdyskutowani, chodzą na każde wybory, łudząc się, że mają na coś wpływ i że coś wiedzą.
                              Widząc takie starszawe robaczki jestem czasami za eutanazją. Otyła, stara patologia szkodząca następnym pokoleniom. Wyglądająca z pozoru porządnie.

Miałem znowu nieszczęście przebyć niedługą trasę pociągiem. Do jednego z miast ojro – Gdańska. Dworce – w większości OK. Wszędzie tunele, wiadukty, nowe tory. Nawet jeśli dorga zaczyna się i kończy w polu, to nad torami jest nowy wiadukt. Szał normalnie!

                              Tyle, że pociągów tradycyjnie mało i tradycyjnie opóźnione. 
                              Kolejarskiego chamstwa nie da się naprawić!
                              Jak długo będzie się podtrzymywać tego trupa? Pytanie oczywiście retoryczne, bo w Polsce nasi wspaniali rządzący (kimkolwiek aktualnie nie są)  podtrzymują masę takich przechowalni pasożytów (nauczyciele, urzędnicy, sędziowie, „biedni” policjanci, lekarze i inni menele).
                              Uciskając całą resztę.

Te stare sklerotyki z peerelu i ci namaszczeni przez los, młodzi szczęśliwcy przepchani przez życie, od wszytkich nich można często usłyszeć: „Przecież jest praca! Dużo pracy! Nie pracują tylko lenie i debile!”.

Czyli zwykły człowiek, w tym chamskim, nepotycznym i złodziejskim państwie ma zapierdalać za grosze, całując po dupie łaskawce-pracodawce i robić z siebie ochotnika-niewolnika, ku uciesze przyklepanego pokolenia peerelu i złotych dzieci nowej epoki?
Takiego chuja!!!

…czyli znowu o wtórności ludu i durności mediów.

                              We związku z nadchodzącym ojro 2012, którego to jestem gorącym entuzjastą z jednego przynajmniej  powodu:
w końcu mamy NORMALNE stadiony, których brak, jakby nie patrzeć, w tak w miarę duzym państwie, powodował u mnie autentyczne poczucie wstydu ; no więc w związku z tym, każde ZOO , czy inne zgrupowanie jakichkolwiek bydląt w Polsce i na Ukrainie, wzorem niejakiego Paula – ośmiornicy (który to jeszcze był i zabawny i oryginalny) wystawiło swojego wróżącego zwierzaka. Wróży już wszystko i wszędzie! Od Odry po Dniepr! Odnoszę wrażenie, że nawet w byłych pegieerach, chlewniach, czy fermach kurczaków wsio, co żyje obstawia mecze! Być może nawet wędkarze puszczają swe glisty, by móc coś obstawić?
                        Do granic absurdu, jak zwykle pierwsi dotarli Ukraińcy, wystawiając do tej nawały głupoty (podobno zabawnej) Wieprza – Wróża .
                        Więcej nie mam nic do dodania. 

Cokolwiek by nie mówić, zbyt wiele zależy od tego, gdzie i u kogo się urodziłeś. Niektórzy gamonie mają zawsze wiatr w plecki i bez specjalnego wysiłku, radośnie przebrną przez życie. Niektórzy ( w tym niestety i ja) maszerują z mozołem pod górkę, w huraganie wiejącym w oczy. Cóż, bywa. Niesprawiedliwość nie pochodzi z góry. Tworzy ją tylko i wyłącznie nasz egoizm.

                           Lecz wkurza, gdy widzisz kogoś, komu los sprzyja od urodzenia, aż do smierci, a z drugiej strony masz ludzi, którzy nie mają szansy osiągnąć tyle, co ci szczęśliwcy, pomimo że nie ustają w zdwojonym wysiłku.
                           Nie każda ciężka praca kończy się sukcesem! Wbrew temu, co głosi ta nibykapitalistyczna propaganda.
W miescie moim stoi smukły obelisk, pod którym pochowane są szczątki poległych żołnierzy radzieckich (nie rosyjskich, polskich, a radzieckich). Niechby sobie tam stał, tym bardziej, że na uboczu. Niech sobie tam leżą ci niby – wyzwoliciele (a jak wiadomo z historii – to agresorzy, nie różniący się zbytnio od hitlerowców). 
Sęk w tym, że ten obelisk jest zwieńczony czerwoną gwiazdą, a po ostatnim wymalowaniu na nim patriotycznych haseł, nawet monitorowany przez naszą dzielną policaj, by ktoś owej gwiazdeczki nie podpierdolił! W pobliskim Gdańsku jest cmentarz tychże radzieckich sołdatów, gdzie na każdym grobie świeci się dumnie takowa radziecka gwiazdeczka, a powyrywanie ich parę lat temu uznano za barbarzyństwo, wandalizm i brak szacunku do poległych. Wszędzie po kraju są takie obeliski i cmentarze…
No właśnie – czemu mamy szanować symbole barbarzyństwa?! Czemu mamy dbać o groby bandy chamów, która sponiewierała nasz kraj?!! Wyobrażacie sobie obeliski nad grobami żołnierzy wehrmachtu i ss, zwieńczone swastyką?! Wyobrażacie sobie cmentarze poległych niemców? Możecie je sobie jeno wyobrazić, bo od leningradu, stalingradu aż po Odrę wszystkie one zostały rozkopane, a szczątki rozwiał wiatr. Po tych okupantach pozostało tylko niemiłe wspomnienie. Za to po kraju przywislańskim prężą się dumnie obeliski okupantów radzieckich, niczym ruskie penisy gotowe rżnąć dalej Polskę w gościnne dupsko.

…czyli język ogólny.

Obecnie, jak wiadomo, to angielski (jeszcze). Niezbyt pięknie brzmiący, do pewnego momentu nawet prosty, ale z kompletnie pochrzanioną gramatyką i posiadajacy wkurzającą  wadę  swojego poprzednika – francuskiego. Mianowicie nie czyta się tego, co napisane, a raczej każde słowo czyta się inaczej (ta gramatyka właśnie!).
W naszym pięknym kraju pełnym pozerów, lizusów i wszelakich im bratnich dusz, co i rusz słychać piania zachwytu nad tym germańsko/celtycko/romańskim wytworem (zwłaszcza ze strony „artystycznej”). Angole mieli w pewnym momencie kolonizacyjne szczęście. Hollywood, rock, technika, wszystko wywodzi się z juesej, lub z angolii.
Spróbujcie jednakowoż odwiedzić jakiś kraj romański, tudzież całą amerykę łacińską, począwszy od Mexyku i się dogadać po angielsku! We Francji to może być tak samo niemile widziane, jak polski, czy rosyjski na Litwie! Reszta ma wywalone.
Latynosi z owej ameryki łacińskiej mają nawet coś odwrotnego – regularnie, już od wielu lat zalewają południe stanów i ani myślą się uczyć ich języka! To coraz częściej hamerykanie muszą się uczyć hiszpańskiego (który to, nawiasem właśnie mówiąc, jest prosty, piękny, jasny i czytelny).
Oni o komplexach nawet nie myślą. Też zmierzają po kasę, ale za sobą zostawiają podbite kulturalnie i demograficznie ziemie bogatych pogan.

Ludzie, jak wiadomo, dzielą się na 3 rodzaje: biali, żółci i czarni. Nie ma problemu z ich zidentyfikowaniem: żółci maja na ogół skośne oczy, biali są jaśni, a czarni ciemni. To jasne i proste. Ale są ludzie pomiędzy: nie jaśni i nie ciemni. Wyglądają jak brudni. Po prostu, zwyczajnie i naturalnie. Bez złości, nacjonalizmu i innych pierdół. Bez politycznej poprawności. Zwyczajnie, po ludzku, niektórzy (południowcy) wyglądają jak brudni. Tak już mają. Dlatego tak ich wołają.


  • RSS